poniedziałek, 2 września 2013

Powrót do szkoły.

Dzień dobry wszystkim w następnym poście.
Dzisiaj jest 2 września czyli dzień rozpoczęcia szkoły. Mimo, że miałam gorsze dni, poszłam do szkoły.
Nie spałam całą noc... Wiecie... Kto przeżył już 1 klase gimnazjum, wie co ja czułam, strach połączony z nerwami. Obudziłam się koło 7 rano, szybko się ubrałam, i weszłam do samochodu, trochę pospieszyło nam się z mamą, więc czekałam godzine, chodząc po szkole... Później zeszłam na dół na sale gimnastyczną. Tam też czekałam pare minut, zdenerwowana... Spotkałam 2 znane mi osoby... Kaline i Maćka. Z Kaliną chodziłam do poprzedniej klasy, a Maciek jest rok straszy ode mnie, znam go od 4 klasy, więc miło się było spotkać, pogadałam z nim chwile, może więcej niż chwile... Pogadała z nim, a na koniec zaprosił mnie na rowery... I tu stanełam przed wielkim znakiem zapytania. Maciek to były mojej przyjaciółki, i nie było by najlepszym pomysłem, ale Maciek jest zajebistym kolegą... Jeden wielki znak zapytania. Weszłam na sale i postałam sobie tam tak z godzine. Poznałam nowe osoby... Doszły pare dziewczyn i trzech chłopaków, nie zbyt polubiałam nowe dziewczyny, wiem tylko, że będą się żądzić, jak królowe, i tu napewno się nie myle, w następnym poście jeszcze zobaczycie, że tak będzie. Chłopaków nie poznałam i nawet nie śpieszy mi się. Nie powinam patrzeć an wygląd, bo często się myle. Także wracając do tematu, kiedy już poznałam wszystkich, posłuchałam wszystkiego, poszłam do klasy od razu wszystkie 3 klasy gimnazjum zaczeli do mnie " kici, kici " lub teksty, że chcą ze mną się " zakolegować " patrzą na mój tyłek... Jednak wiem, jak to jest i nie jestem taka naiwna. Najbardziej się obawiałam tego... KOCENIA. Niby nie mają powodu, ale zawsze się coś znajde i się przyczepią. Poszliśmy do klasy z naszą wychowaczynią, opowiadziała mi co i jak... Wydaje się miła, ale moja pani od Polskiego też była " Fajna i miła " . Oprowadziła nas i poszli wszyscy do domu... Wszystko niby fajnie się zaczynało, ale jednak życie nie jest piękne.
Pojechałam do domu, kiedy weszłam na Ask.fm była pełna skrzynka z obraźliwymi pytaniami... Jeden błąd, że wziełam telefon do szkoły. Chodziłam z telefonem siedząc na różnych aplikacjach internetowych. Jestem wrażliwa... I takie niby " żartowible " pytanie, jednak mi zraniły, wyszłam na prostytutke.
Myśląc, że ludzie tak w miare fajni, myliłam się , znowu...
Jednak jest osoba, która jest dla mnie największym pocieszeniem i zawsze moge na niego liczyć, jest to mój przyjaciel. Gdyby nie on... Teraz bym ryczała po kątach i bym nie poszła jutro do szkoły, jednak od dzisiaj zaczyna się tęskota, ponieważ obydwoje będziemy wchodzić tylko w wekenndy...
Jednak muszę i się cholernie denerwuje i nie wiem co napisać, będę gnębiona...
I tak mi minoł dzień, modle się, aby jutro było o wiele lepiej, mam kilka postanowień i jeszcze dziś je zrobie, musze poprostu uwierzyć w siebie.
Podsumowując: Dzień był fajny do chwili, moje życie jest jeszcze gorzsze niż ja sama.
Jeżeli chcesz być na wierząco zapraszam na strony internetowe:
- Ask.fm
- Tumbrl
- Facebook - Magda Paulina Zięterska
Przepraszam za wszystkie błędy popełnione w tym poście.
/Ruda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz